Emocje IX kolejki

To była zdecydowanie jedna z najbardziej emocjonujących kolejek w ALSR. W ten weekend w sali Pozytywnej Szkoły Podstawowej było naprawdę gorąco – mogliśmy oglądać aż cztery pięciosetowe pojedynki, a i w innych meczach sporo się działo. W sumie kilkanaście setów kończyło się różnicą zaledwie dwóch punktów. Ale po kolei.

Już w pierwszym meczu grupy E oglądaliśmy wspaniałą walkę do końca w wykonaniu Suns SP14 i STO 2. Początkowo nic nie zapowiadało zbliżających się emocji – osłabione brakiem jednego ze swoich podstawowych zawodników STO 2 gładko przegrało pierwszego seta do 8. W drugim secie gra się wyrównała, lecz wciąż to Suns kontrolowali jej przebieg. Okazało się, że trzeci set sam się nie wygra i zadyszkę Sunsów STO 2 wykorzystało nader skrzętnie wygrywając tę partię. W czwartym secie oglądaliśmy twardy bój, piłka za piłkę, aż do gry na przewagi, z której to zwycięsko wyszło STO 2 i na tablicy mieliśmy remis 2:2. Zgromadzeni kibice i zawodnicy innych drużyn z ciekawością i napięciem śledzili grę w piątym secie, a było na co popatrzeć. Obie drużyny dały z siebie wszystko i po naprawdę zaciętej walce (ponownie w tym meczu na przewagi) ostatecznie w glorii zwycięzców z parkietu zeszły Słońca z SP14. W drugim meczu tej grupy po zeszłotygodniowej wyraźnej przegranej z Kojotami swoje morale chciała odbudować drużyna Rakiet I. Zadanie w meczu z Ducky Fellows udało się wykonać w trzech w miarę szybkich setach. Wreszcie w niedzielę na parkiet wyszły Kojoty i Super Team. Kojoty, jednego z kandydatów do wygrania grupy, chyba nieco uśpił zeszłotygodniowy triumf, bo dały się zaskoczyć i straciły w tym meczu seta, przez co w tabeli spadły na trzecie miejsce.

W grupie F próbę zdobycia swoich pierwszych punktów w Fazie II podjęli Kościuszkowcy. Stawali dzielnie, jednak przegrana w pierwszym secie 28-30 chyba podcięła im skrzydła, bo w kolejnych partiach nie byli już w stanie dotrzymać pola Zmorom. Drugi mecz zaczął się od niemałej niespodzianki, gdy Dystrykt 12, jedyna drużyna w tym sezonie bez straty seta, łatwo uległa Fairy Tail do 16. Oczywiście ogromne znaczenie miała nieobecność dwóch podstawowych graczy, niemniej był to pierwszy stracony set Dystryktu od… 18 spotkań! Obrońcy mistrzowskiego tytułu pozbierali się jednak i wygrali kolejne partie i cały mecz 3:1. Grający w tej samej grupie wicemistrz poprzedniego sezonu, Koniczynki SP8 I, nie miał natomiast problemów z odprawieniem Muszkieterów w trzech setach.

Grupa G dostarczyła nam w ten weekend chyba najwięcej emocji. Zaczęło się dosyć spokojnie od zwycięstwa lidera tabeli, drużyny Rakiet II, nad Trójką. Potem jednak mieliśmy pasjonujący pościg z zaskakującym zakończeniem. Po dwóch przegranych partiach Zmory + wreszcie postawiły się Jastrzębiom i gdy czwartego seta wygrały do 13 wydawało się, że nic nie odbierze im dominacji na parkiecie. Jednak decydujący set to wspaniały powrót do gry Jastrzębi, które po wyrównanej walce ostatecznie wygrały tie-break i całe spotkanie. W kolejnym spotkaniu Koniczynki II chyba nie doceniły grającego w piątkę przeciwnika, zespołu z Gedanensis, który pokazał prawdziwy lwi pazur i wygrał 3:0. Kulminację emocji mieliśmy natomiast w niedzielne popołudnie, gdy naprzeciw siebie stanęły Orły i Niedźwiedzie. Miśki zaczęły nieco sennie (w końcu przyszła do nas w tym tygodniu zima) i pierwszą partię przegrały z kretesem do 10. Druga była już dla nich, ale Orły nie zamierzały się poddać i pewnie wygrały trzeciego seta. W czwartym zrobiło się naprawdę gorąco, gdy w końcówce było trochę zamieszania z ustawieniem na boisku. Ostatecznie wojnę nerwów w grze na przewagi wygrały spokojniejsze Niedźwiedzie i doprowadziły do wyrównania stanu rywalizacji. A potem nastąpił najdłuższy tie-break w historii ALSR, który zakończył się wygraną Niedźwiedzi 20:18.

Grające w grupie H Wilki wreszcie doczekały się swoich pierwszych punktów meczowych w lidze. Pierwszy set z Huraganem 61 wygrany na przewagi, potem wygrany także drugi i chyba już w głowach mecz się wygrał, a wiemy, że to prosty przepis na katastrofę. W trzeciej odsłonie kubeł zimnej wody i przegrana do 10. A jak się Huragan rozwinął to już nic nie mogło go zatrzymać – czyli znowu sprawdziło się, że kto nie wygrywa 3:0 przegrywa 2:3. W drugim meczu grupy H Dystrykt II po łatwym pierwszym secie, w drugim musiał mocno się napracować by pokonać waleczną drużynę Polanki – udało się to dopiero w grze na przewagi. Niestety na więcej drużynę z Polanek tego dnia nie było stać. W niedzielę walczący o wygranie grupy Vipers Team chyba zaczął mecz zbyt spięty i uległ wyraźnie w pierwszym secie Trzynastce. To otrzeźwiło głowy Vipersów, którzy mocno wzięli się do roboty i wyraźnie wygrali kolejne partie. Liderowi tabeli, Neptunowi Orunia, nie pozostało nic innego jak solidna gra w meczu z Piraniami, jeśli nadal chciał pozostać po tej kolejce na czele tabeli. Pełna koncentracja pozwoliła zrealizować te zamierzenia i wygrać w trzech setach.

Komplet wyników IX kolejki:
Huragan 61 – Wilki Północy 3:2 (24:26, 17:25, 25:10, 25:15, 15:10)
Kościuszkowcy – ZMORY 0:3 (28:30, 18:25, 17:25)
Rakiety II PSP – TRÓJKA 3:0 (25:20, 25:12, 25:8)
STO 2 – Suns SP14 2:3 (8:25, 20:25, 25:21, 26:24, 14:16)
Dystrykt 12 I – Fairy Tail 3:1 (16:25, 25:13, 25:23, 25:19)
Rakiety I PSP – Ducky Fellows 3:0 (25:12, 25:15, 25:17)
Dystrykt 12 II – Polanki 3:0 (25:13, 26:24, 25:21)
Zmory + – Jastrzębie 2:3 (23:25, 20:25, 25:18, 25:13, 13:15)
Lwy Gedanensis – Koniczynki II SP8 3:0 (25:22, 25:21, 25:19)
Super Team 47 – Kojoty 1:3 (20:25, 25:21, 11:25, 17:25)
Muszkieterowie – Koniczynki I SP8 0:3 (19:25, 20:25, 23:25)
Vipers Team – Trzynastka 3:1 (17:25, 25:14, 25:7, 25:17)
Nadmorskie Piranie – Neptun Orunia – 0:3 (14:25, 20:25, 20:25)
Orły SP82 – Niedźwiedzie 2:3 (25:10, 19:25, 25:21, 26:28, 18:20)

Posted in Uncategorized.