Podsumowanie pierwszego sezonu 2015/2016

Pierwszy sezon Amatorskiej Ligi Siatkówki Rodziców dobiegł końca. Emocje które towarzyszyły nam – organizatorom, zawodnikom i kibicom – pozostawiły pewien niezatarty ślad. Spore uczucie niedosytu a dla niektórych uczestników niespełnionych nadziei.
Jaki był ten pierwszy sezon? O kilka zdań komentarza poprosiliśmy parę osób, z grona organizatorów i osób biorących udział w rozgrywkach ligowych.

Jakub Jastrzębski – Rodzice na Sali, organizator ALSR
Organizacja, start ligi i jej przebieg był organizacyjnym wyzwaniem. Mimo posiadanego doświadczenia, pierwszy sezon był szeregiem lekcji w trakcie których nie można było przysnąć. Pościągać też za bardzo nie było od kogo, bo to pierwsza taka inicjatywa w skali kraju. Szereg zaangażowanych osób, perfekcyjnie wykonane zadania i co najważniejsze setki zadowolonych osób. Modelowa współpraca ze Pozytywną Szkołą Podstawową i wielki „happy end” – finał ligi, w trakcie którego doszło do niespodzianki. Pierwszy sezon był świetny! Czas myśleć już o kolejnym.

Izabela Kaminska – kapitan drużyny SP85, zdobywcy pierwszego miejsca i mistrza ALSR 2015/2016
Wiadomość o ALSR przekazała nam Iwona Wilkowska i to dzięki niej została stworzona drużyna reprezentująca SP 85. Muszę przyznać, że na zebraniu organizacyjnym niewiele miałam do powiedzenia na temat członków naszego zespołu, ponieważ nie znałam ich w ogóle. Nie miałam pojęcia, jak nas zaprezentować. Po pierwszym rozegranym meczu natomiast wierzyłam, że możemy powalczyć o jakieś wysokie miejsce. Fajnie się stało, że każde z wygranych spotkań uskrzydlało nas do następnych potyczek. Super, że to właśnie my wygraliśmy! I może to zabrzmi nieskromnie, ale naprawdę udało nam się zebrać “niezłą pakę”. Podziękowania składam dla organizatorów, za opanowanie tych mistrzostw oczywiście, ale między innymi za sam pomysł. Prócz krzewienia sportu wśród młodzieży, to udział w ALSR pozwolił nam przede wszystkim poznać fajnych ludzi, ruszyć “stare kości ” i wzniecić na nowo miłość do siatkówki i poczuć ten dreszczyk rywalizacji i emocji z nią związanych. Oby więcej takich miłych chwil i wspomnień moglibyśmy wiązać wraz z kolejnymi edycjami ALSR.

Paweł Mentel – zawodnik drużyny Rakiety II PSP, zdobywcy siódmego miejsca
Debiutancki sezon ALSR zaskoczył nas przede wszystkim swoim rozmachem. 15 drużyn z 13 szkół, sponsorzy, partnerzy z najwyższej półki, zainteresowanie medialne, liczni i głośni kibice – nic dziwnego, że pierwsze piłki odbieraliśmy trzęsącymi się rękami. W trakcie sezonu trema zmalała, narodził się natomiast fantastyczny team spirit. Każdy mecz był wielkim wydarzeniem, każde zwycięstwo smakowało wspaniale. Nie możemy się już doczekać kolejnego sezonu.

Edyta Woźny – kapitan drużyny STO 2, zdobywcy piątego miejsca
Pierwszy sezon ALSR , to czas który pozwolił nam wrócić do przeszłości, do lat szkolnych, kiedy to dla większości z nas siatkówka była całym życiem. Do dzisiaj siatkówka jest nasza pasją, a dzięki wspaniałej inicjatywie, jaką jest ALSR udało się w małej szkolnej społeczności stworzyć zespół, który z wielkim zaangażowaniem walczył na parkiecie reprezentując naszą szkołę najlepiej jak umiał.
Udział w ALSR to świetna zabawa, miło spędzony czas, a także możliwość poznania całej dużej grupy fantastycznych ludzi kochających siatkówkę. Organizatorzy dzięki swojemu pomysłowi, zaangażowaniu i dzięki stworzeniu ALSR sprawili nam wszystkim wielką przyjemność, dali możliwość udziału w niesamowitym przedsięwzięciu. Nie wyobrażamy już sobie, aby występów w ALSR zabrakło w naszym życiu.

Joanna Jaśko – zawodnik drużyny Kościuszkowcy, zdobywcy dziesiątego miejsca
Przystępując do ALSR traktowaliśmy te rozgrywki w wymiarze sportowym. Uznaliśmy to za świetną okazję, żeby skrzyknąć grupę rodziców i wspólnie pobawić się w siatkówkę.
Szybko okazało się jednak, że udział w tej lidze wykracza daleko poza ramy sportowe.
Mimo że zależało nam na wyniku, to nie on okazał się czynnikiem dominującym, decydującym o tym, że nie wyobrażamy sobie braku naszej obecności w przyszłym sezonie.
Największą siłą ALSR jest atmosfera wśród wszystkich uczestników i ich rodzin, a w naszej drużynie spokojnie możemy powiedzieć, że pojawiła się magia. Magia uczestnictwa w czymś niezwykłym wspólnie z kimś niezwykłym. To zadziało jak magnes przyciągający nas na salę treningową, do wspólnego spędzania czasu przy sporcie, przy siatkówce.

Jak widzicie, wielkie gratulacje za panującą atmosferę i wymiar tych rozgrywek należy się samym zawodnikom, rodzinom i kibicom, dyrekcji szkół i tych wszystkich, którzy przychodzili w kolejne soboty by dopingować w ligowych zmaganiach. Bez Was nie byłoby ALSR, bez Was nie byłoby szans na zorganizowanie takiego świetnego przedsięwzięcia. Naturalnie wielkie brawa należą się całemu zespołowi organizacyjnemu, temu który podjął się trudów już na samym początku i tym którzy dołączyli w trakcie. Wasze godziny pracy, nie rzadko po nocach, nie poszły na marne. Podziękowania dla Pozytywnych Inicjatyw – operatora Pozytywnej Szkoły Podstawowej, które to od pierwszego dnia wspierała działania organizacyjne i dzięki którym mogliśmy rozgrywki prowadzić na tak dobrym obiekcie. Podziękowania dla Miasta Gdańska, z Prezydentem Pawłem Adamowiczem na czele oraz Z-cą Prezydenta Piotrem Kowalczukiem, zaufanie okazane ludziom których nigdy się nie widziało na oczy, to rzecz naprawdę warta zauważenia. Chylimy czoła przed naszym ligowym Partnerem Sportowym Decathlon Kartuska i Panem Rafałem Liszewskim, który nie tylko uwierzył w nasz projekt ale zapewniał, że tak fajnej inicjatywy dawno nie widział. Dziękujemy Lotosowi Trefl Gdańsk i PGE Atom Trefl Sopot, Warsztatowi Koszulkowemu. Dziękujemy naszym patronom medialnym Together Magazyn, Radiu Gdańsk. Dziękujemy także sponsorom firmie R-Gol.com, Loopy’s World oraz firmie DBK Group. Bez waszej wiary w nasze działania nic byśmy nie zdziałali.

Czas zamknąć pewien rozdział i z nadzieją zacząć patrzeć w przyszłość. Sezon 2016/2017 zbliża się wielkimi krokami 🙂

Posted in Aktualności.